|
Jesteśmy świadkami jedności dziś Jedność jest dana Kościołowi w Chrystusie, ale ta jedność nie jest dostrzegana w postaci widzialnego zjednoczenia wszystkich wspólnot Kościoła - podział Kościoła jest faktem. Ale faktem jest też dążenie do osiągnięcia widzialnej jedności. Faktem są też konkretne kroki i uzgodnienia podjęte w wyniku dialogu ekumenicznego. Inną sprawą jest problem recepcji tych uzgodnień w lokalnych wspólnotach Kościoła. Należy jednak mieć nadzieję, iż przeżywany w Polsce po raz 43 Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan przyczyni się do pogłębienia refleksji nad eklezjologią nie tylko własnego Kościoła, ale też innych wyznań, a także uświadomienia sobie jak wiele nas łączy Jezus Chrystus przed swą męką modlił się: Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze we mnie, a ja w Tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał (J 17,21). Zakończenie modlitwy arcykapłańskiej Jezusa (J 17,20-26) skoncentrowane jest głównie na prośbie o jedność wiernych między sobą. Jedni egzegeci twierdzą, że wzorem powinna być ta jedność, która wzajemnie łączy Boga Ojca i Jezusa Chrystusa[7]. Z kolei inni komentatorzy zauważają, iż "jedno", jakim są Ojciec i Syn, ma nie tyle stanowić wzór dla uczniów, co raczej metę, ku której winni zmierzać: Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś (J 17,23). Użycie formuły: Ja w nich wskazuje, że względem wierzących, którzy są na świecie, Jezus będzie nieustannie wychodził z inicjatywą umacniania i pogłębiania więzi jednoczącej[8]. Więź między Ojcem i Synem ma być dla uczniów przestrzenią otwartą, relacją, w której mają uczestniczyć. W modlitwie o jedność zawierają się i łączą dwa bieguny: "My" wspólnoty wypełnia się w "My" Boga. Trójca Boga otwarta jest na ludzkość, a jedność wierzących spełnia się w Bogu. Jest ona boskim darem, jak zostało to wspomniane wyżej. O ile miłość wzajemna, braterska jest wymaganiem Jezusa, to jedność przekracza zakres etyki, choć wyraża się w miłości wzajemnej. W świetle teologii św. Jana można zrozumieć, że w prośbie Jezusa do Ojca o jedność, nie chodzi o proste zjednoczenie na płaszczyźnie moralnej, ale o jedność na poziomie bytu, o jedność na wzór Trójcy: jedność Ojca i Syna w Duchu Świętym jest stałym źródłem "bycia jedno" wierzących[9]. Z kolei jedność wierzących stanowi przedłużenie misji Jezusa objawiającego Boga. Jan Paweł II w czasie modlitwy ekumenicznej podczas 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu (1997) wzywał: "nie można poprzestać na wzajemnej akceptacji. Pan dziejów stawia nas wobec trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Wybija wielka godzina. Nasza odpowiedź winna dorastać do wielkości chwili szczególnego Bożego kairosu . (...) Proszę o wspólne świadectwo składane przed światem Chrystusowi. (...) Los ewangelizacji łączy się ze świadectwem jedności dawanym przez Kościół, przez chrześcijan. (...) powinnością jest modlić się o tę jedność: jest ona bowiem darem Trójcy Przenajświętszej. Im mocniejszą więzią będziemy zespoleni z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, tym łatwiej przyjdzie nam pogłębić wzajemne braterstwo"[10]. Można wnioskować, że wspólna, usilna modlitwa o jedność jest gwarantem tego, że Bóg ją wysłucha i uzdolni chrześcijan do odnowy życia, do rewizji poglądów, postaw wobec siebie wzajemnie. Do tego zmierzają wszelkie działania ekumeniczne. Ich powodzenie zakłada pogłębienie własnej wiary w obrębie swojej tradycji, jak i duchowości, a także przyjęcie wezwania do pozytywnej postawy wobec członków innych Kościołów i wspólnot kościelnych. Spróbujmy pokrótce przyjrzeć się uzgodnieniom dotyczącym sakramentów chrztu, Eucharystii, a także urzędu duchownego (w kontekście ekumenizmu nie używa się pojęcia kapłaństwa, gdyż nie jest ono przez wszystkie Kościoły traktowane jako sakrament), do jakiej świadomości, do jakich wspólnych wniosków doszły Kościoły już dziś w wyniku podejmowanych dialogów. Jeden chrzest Chrzest jest podstawową więzią jedności. Zjednoczenie z Chrystusem , w którym uczestniczą chrześcijanie przez chrzest, zawiera doniosłe implikacje dla jedności chrześcijańskiej. Wspólnota wiary opiera się na tym, że (...) jest jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich (Ef 4,4-6). Jest to wezwanie dla Kościołów, aby przezwyciężały swoje podziały i w widzialny sposób zamanifestowały swoją wspólnotę[11]. Dla wszystkich wyznań chrzest stanowi sakramentalny węzeł jedności trwający między tymi, którzy przez niego zostali odrodzeni, dlatego niemalże wszystkie realizowane dziś formy teologicznego dialogu ekumenicznego akcentują podstawowe znaczenie sakramentu chrztu św.[12]. Najkonkretniejszym ich owocem jest Dokument z Limy (1982), który rozpatruje historiozbawcze znaczenie chrztu jako udziału w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, jako daru Bożego Ducha, inkorporacji w ciało Chrystusa oraz znaku Królestwa Bożego. Wzajemne uznanie chrztu świadczy o tym, że "powszechne braterstwo chrześcijan stało się trwałym elementem ekumenicznej świadomości" [13]. Chrzest dzieci, będący wyrazem tego, że wiara jest darem, jak i chrzest dorosłych stanowiący znak potwierdzający wiarę, to komplementarne stanowiska. W wyniku dialogów i rozmów zauważono, że wykluczenie jednej z tych dwóch praktyk spowodowałoby zubożenie przekazu chrześcijańskiej tradycji. Zarówno chrzest dzieci jak i dorosłych ma swe źródło w wierności Chrystusa i wskazuje na inicjatywę samego Boga w Chrystusie jako fundament wszelkiego życia w wierze[14]. Wzajemne uznanie chrztu jest środkiem wyrażania jedności chrzcielnej, toteż Kościoły winny jasno wyrazić to wzajemne uznanie. Uzgodnienie dotyczące chrztu to wymierny owoc dialogu ekumenicznego mający zasadnicze znaczenie dla wspólnej ewangelizacji, gdyż jest uznaniem wspólnych, dla wszystkich chrześcijan, korzeni. |